Przejdź do głównej zawartości

Posty

Omega

Beta kolejny raz wyszczerzył na niego kły. Wielkie niczym sztylety zęby wyglądały imponująco – żaden z wilków w stadzie nie mógł się z nimi mierzyć, szczególnie on. Ewentualna próba zdominowania Drugiego W Stadzie po prostu musiała skończyć się porażką. Przypadł zadem do ziemi, zawijając ogon pod brzuch. Zadarł lekko łeb i mrużąc oczy spróbował polizać górującego nad nim napastnika po pysku, prosząc go w ten sposób, aby mu odpuścił. Beta kłapnął jednak zębami, a kiedy omega próbował się wycofać, złapał go za kark i szarpnął kilka razy. Ostry zapach krwi i głośne skomlenie zwróciło uwagę stada. Wilczyca alfa wysunęła się na przód i krótko warknęła, marszcząc przy tym złowrogo nos. Beta puścił kark ofiary i odszedł, zlizując po drodze świeżą posokę z warg. Sierść na jego grzbiecie wciąż była mocno zjeżona, kiedy kładł się obok alfy. Omega leżał na trawie, popiskując cicho. Czuł, jak po jego grzbiecie spływają strużki ciepłej cieczy. Ból oraz strach nie pozwalały mu się poruszyć, ale tak ...
Najnowsze posty

Dostawca cieni

– Anka! Chodź na obiad, szybko! Zaraz przyjeżdża po Ciebie ojciec! – Ton Pauliny dawał jasno do zrozumienia, że nie uzna żadnego sprzeciwu. Mimo tego jej córka nie ruszyła się z miejsca. Prawdę mówiąc, nawet nie usłyszała tych słów. Była na górze, zamknięta w swoim pokoju. W dodatku słuchała zespołu Alestorm – wysoki poziom głośności skutecznie tłumił dźwięki otoczenia. – Anka, nie denerwuj mnie! – Matka nie zamierzała ustąpić. – Chodź na dół, natychmiast! – Wrzask się zbliżał. – Nie mam zamiaru znowu słuchać, jak to każesz ojcu na siebie czekać! Ostatnie słowa były już całkiem wyraźne. Kiedy dotarły w końcu do Anny, nastolatka miała dokładnie tyle czasu, żeby zminimalizować okno przeglądarki i zsunąć słuchawki na kark. W chwili, gdy drzwi otworzyły się z hukiem, obróciła się na krześle, aby spojrzeć w oblicze wściekłej bogini chaosu. – Dlaczego… – Uczyłam się. – Anna weszła jej w słowo. – Coś mówiłaś? Matka rzuciła okiem na ekran komputera. – Kłamiesz, prawda? – Skrzyżowała ręce na pi...